clip_image002Rada Osiedlowa Łabędy swą działalność na rzecz dzielnicy rozumie szeroko. Nie tylko podejmuje codzienne problemy mieszkańców, wykonuje swe statutowe obowiązki, ale także poszukuje takich rozwiązań, takich sojuszników, dzięki którym będą mogły się zrealizować różnorakie oczekiwania, a nawet marzenia łabędzian. Rada na każde ze swych posiedzeń plenarnych zaprasza takie osoby, które poprzez swoją działalność mogą pozytywnie wpłynąć na wizerunek Łabęd, a może nawet zdecydować o ich przyszłości. 24 września gościła właścicieli gliwickiej mariny. Obu stronom zależało na tym spotkaniu i o nie zabiegały.

Dlaczego?
W Łabędach nadal pamięta się czasy, gdy po Kanale Gliwickim pływał statek wycieczkowy „Tryton”. Wiele osób korzystało z rejsów do Dzierżna i dalej w kierunku Koźla i wspominają je z ogromnym sentymentem. Inni uważają, że należy wykorzystać walory Kanału Gliwickiego, jako niezmiernie atrakcyjnej – pod wieloma względami – drogi wodnej. Chcą, aby Kanał ożył, aby sąsiadujące z nim tereny stały się miejscem wypoczynku i rekreacji. Pojawienie się Mariny Gliwice w gliwickim porcie potraktowali jak coś, co dla obu stron może być korzystne. Właściciele Mariny mogą sprawić, że dotychczasowy obraz Kanału ulegnie pozytywnej zmianie. Aby tak się stało trzeba zaangażować wiele środków, wysiłku i pracy. Wola współdziałania jest. Rada z zaciekawieniem słuchała o możliwościach i planach Mariny, a także o walorach Kanału Gliwickiego. Zdeklarowała współpracę i pomoc w rozwijaniu działalności.
A co warto wiedzieć?
Marina powstała wiosną tego roku. Dysponuje sprzętem, który można wypożyczyć. Oferuje ciekawe wycieczki, także dla szkół, np. zwiedzanie portu i rejs pod śluzę Łabędy, którą większość z nas wielokrotnie widziała, ale od strony mostu, a nigdy od strony przeciwnej. Taki widok to naprawdę coś wartego obejrzenia i przeżycia. Ponieważ Gliwice są połączone siecią dróg wodnych z całą Europą można też popłynąć dalej. A – jak mówią właściciele Mariny – jest co oglądać, np. siedliska kormoranów. Ambitne plany wymagają wsparcia. Rada Osiedlowa Łabędy zamierza go Marinie udzielić. Uzgodniono dalsze działania, dzięki którym nowy sezon może być jeszcze ciekawszy niż ten, który niebawem się kończy. Rada zamierza aktywnie włączyć się w tworzenie dobrych warunków dla rozwoju turystyki motorowodnej w rejonie Łabęd. Wizja tętniącego życiem Kanału Gliwickiego wprawiła wszystkich w dobry nastrój.

clip_image002Rada Osiedlowa Łabędy swą działalność na rzecz dzielnicy rozumie szeroko. Nie tylko podejmuje codzienne problemy mieszkańców, wykonuje swe statutowe obowiązki, ale także poszukuje takich rozwiązań, takich sojuszników, dzięki którym będą mogły się zrealizować różnorakie oczekiwania, a nawet marzenia łabędzian.

Rada na każde ze swych posiedzeń plenarnych zaprasza takie osoby, które poprzez swoją działalność mogą pozytywnie wpłynąć na wizerunek Łabęd, a może nawet zdecydować o ich przyszłości.

24 września 2012 r. /posiedzenie plenarne RO z 24 września 2012 r. / gościła właścicieli Mariny Gliwice. Obu stronom zależało na tym spotkaniu i o nie zabiegały. Dlaczego?

W Łabędach nadal pamięta się czasy, gdy po Kanale Gliwickim pływał statek wycieczkowy „Tryton”. Wiele osób korzystało z rejsów do Dzierżna i dalej w kierunku Koźla i wspominają je z ogromnym sentymentem.

Inni uważają, że należy wykorzystać walory Kanału Gliwickiego, jako niezmiernie atrakcyjnej – pod wieloma względami – drogi wodnej. Chcą, aby Kanał ożył, aby sąsiadujące z nim tereny stały się miejscem wypoczynku i rekreacji.

Pojawienie się Mariny Gliwice w gliwickim porcie potraktowali jak coś, co dla Obu stron może być korzystne. Właściciele Mariny mogą sprawić, że dotychczasowy obraz Kanału ulegnie pozytywnej zmianie.

Aby tak się stało trzeba zaangażować wiele środków, wysiłku i pracy. Wola współdziałania jest.

Rada z zaciekawieniem słuchała o możliwościach i planach Mariny,
a także o walorach Kanału Gliwickiego. Zdeklarowała współpracę i pomoc w rozwijaniu działalności.

A co warto wiedzieć?

Marina powstała wiosną tego roku. Dysponuje sprzętem, który można wypożyczyć. Oferuje ciekawe wycieczki, także dla szkół, np. zwiedzanie portu i rejs pod śluzę Łabędy, którą większość z nas wielokrotnie widziała, ale od strony mostu, a nigdy od strony przeciwnej. Taki widok to naprawdę coś wartego obejrzenia i przeżycia.

Ponieważ Gliwice są połączone siecią dróg wodnych z całą Europą można też popłynąć dalej. A – jak mówią właściciele Mariny – jest co oglądać, np. siedliska kormoranów.

Ambitne plany wymagają wsparcia. Rada Osiedlowa Łabędy zamierza go Marinie udzielić. Uzgodniono dalsze działania, dzięki którym nowy sezon może być jeszcze ciekawszy niż ten, który niebawem się kończy.

Rada zamierza aktywnie włączyć się w tworzenie dobrych warunków dla rozwoju turystyki motorowodnej w rejonie Łabęd. Wizja tętniącego życiem Kanału Gliwickiego wprawiła wszystkich w dobry nastrój.

2012_09_25W październiku 2012 r. odbędzie się coroczne spotkanie Rady Osiedlowej Łabędy z mieszkańcami.

Podobnie jak w poprzedniej kadencji, nie ograniczymy się do jednej propozycji lecz zorganizujemy je w trzech różnych miejscach i w trzech terminach.

Wszystkich mieszkańców Łabęd zapraszamy na spotkania:

8 październikaa godz. 18.00, SP 29, ul. Staromiejska 24, 15 październikaa godz. 18.00, SP 38, ul. Partyzantów 25, 22 październikaa godz. 18.00, G 19, ul. Główna 30.

W trakcie spotkań zaprezentujemy efekty naszej pracy i zaprosimy do dyskusji na temat spraw związanych z Łabędami i problemami swojego miejsca zamieszkania.

clip_image002Rada Osiedlowa Łabędy swą działalność na rzecz dzielnicy rozumie szeroko. Nie tylko podejmuje codzienne problemy mieszkańców, wykonuje swe statutowe obowiązki, ale także poszukuje takich rozwiązań, takich sojuszników, dzięki którym będą mogły się zrealizować różnorakie oczekiwania, a nawet marzenia łabędzian.

Rada na każde ze swych posiedzeń plenarnych zaprasza takie osoby, które poprzez swoją działalność mogą pozytywnie wpłynąć na wizerunek Łabęd, a może nawet zdecydować o ich przyszłości.

24 września 2012 r. gościła właścicieli Mariny Gliwice. Obu stronom zależało na tym spotkaniu i o nie zabiegały. Dlaczego?

W Łabędach nadal pamięta się czasy, gdy po Kanale Gliwickim pływał statek wycieczkowy „Tryton”. Wiele osób korzystało z rejsów do Dzierżna i dalej w kierunku Koźla i wspominają je z ogromnym sentymentem.

Inni uważają, że należy wykorzystać walory Kanału Gliwickiego, jako niezmiernie atrakcyjnej – pod wieloma względami – drogi wodnej. Chcą, aby Kanał ożył, aby sąsiadujące z nim tereny stały się miejscem wypoczynku i rekreacji.

Pojawienie się Mariny Gliwice w gliwickim porcie potraktowali jak coś, co dla obu stron może być korzystne. Właściciele Mariny mogą sprawić, że dotychczasowy obraz Kanału ulegnie pozytywnej zmianie.

Aby tak się stało trzeba zaangażować wiele środków, wysiłku i pracy. Wola współdziałania jest.

Rada z zaciekawieniem słuchała o możliwościach i planach Mariny,
a także o walorach Kanału Gliwickiego. Zdeklarowała współpracę i pomoc w rozwijaniu działalności.

A co warto wiedzieć?

Marina powstała wiosną tego roku. Dysponuje sprzętem, który można wypożyczyć. Oferuje ciekawe wycieczki, także dla szkół, np. zwiedzanie portu i rejs pod śluzę Łabędy, którą większość z nas wielokrotnie widziała, ale od strony mostu, a nigdy od strony przeciwnej. Taki widok to naprawdę coś wartego obejrzenia i przeżycia.

Ponieważ Gliwice są połączone siecią dróg wodnych z całą Europą można też popłynąć dalej. A – jak mówią właściciele Mariny – jest co oglądać, np. siedliska kormoranów.

Ambitne plany wymagają wsparcia. Rada Osiedlowa Łabędy zamierza go Marinie udzielić. Uzgodniono dalsze działania, dzięki którym nowy sezon może być jeszcze ciekawszy niż ten, który niebawem się kończy.

Rada zamierza aktywnie włączyć się w tworzenie dobrych warunków dla rozwoju turystyki motorowodnej w rejonie Łabęd. Wizja tętniącego życiem Kanału Gliwickiego wprawiła wszystkich w dobry nastrój.

 

Szczegóły dotyczące posiedzenia znajdziecie Państwo w załączonym poniżej protokole.

2012_09_24Dzieci uczestniczące w zajęciach świetlicy opiekuńczo – wychowawczej, prowadzonej przez Parafię św. Jerzego, noszącej wdzięczną nazwę „Boże Robaczki, w sobotę 15 września zaprosiły swych rówieśników z Łabęd na korty tenisowe „Kami”, gdzie wspólnie z wychowawcami zorganizowały dla nich gry, zabawy i konkursy.
W imprezie wzięło udział około 60 dzieci, w tym większość podopiecznych podobnej świetlicy ze Starych Łabęd, prowadzonej przez Parafię Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny ze Starych Łabęd. Organizatorów wspierała Akcja Katolicka. Uczestnicy zabawy otrzymali nagrody i upominki. Zapewniono im poczęstunek, a przede wszystkim wiele serdeczności, ciepła i życzliwości. I znów okazało się, że nie brakuje ludzi gotowych do pracy na rzecz dzieci. Autorkami tego ciekawego pomysłu są wychowawczynie prowadzące zajęcia z „Bożymi Robaczkami” – Danuta Ejmocka, Mariola Wójt i Renata Magiera


Już po raz drugi w tym roku Rada Osiedlowa Łabędy zorganizowała turniej piłki nożnej, w którym mogli wziąć udział mieszkańcy dzielnicy. Pierwszy z nich odbył się wiosną. Uczestniczyło w nim ponad sto osób w różnym wieku. Zainteresowanie było tak duże, a opinie tak pozytywne, że rada postanowiła raz jeszcze zaoferować łabędzianom taką formę spędzenia wolnego czasu. W turnieju wzięło udział 6 drużyn.
Rozgrywki piłkarskie odbyły się 15 i 16 września na głównej płycie łabędzkiego stadionu. Zawodnicy walczyli wspaniale. Pogoda dopisała. Sędziowie, pozyskani przez pomysłodawcę imprezy, sędziego i członka Rady Osiedlowej w jednej osobie – Pawła Pietrzaka – pracowali jako wolontariusze. Rada ufundowała puchary, dyplomy, nagrody dla drużyn za zajęcie I, II, III miejsca, a także dla najlepszego zawodnika i dla najlepszego bramkarza. Wszyscy uczestnicy turnieju otrzymali upominki.

2012_09_24_3

Kto zajął miejsca na podium?

I miejsce – Oldboje ŁTS Łabędy,
II miejsce – FC Dziadki Łabędy,
III miejsce – „Pędzące Kobry”.

Tytuł najlepszego zawodnika wywalczył Mateusz Roesner – „Pędzące Kobry, a najlepszego bramkarza Henryk Hajt – Oldboje ŁTS Łabędy.

Rada Osiedlowa Łabędy dziękuje:

wszystkim, którzy wzięli udział w turnieju, członkom Rady, którzy zaangażowali się w jego organizację, a byli to : Paweł Pietrzak, Sabina Gorczyca – Kamaj, Renata Jaros, Piotr Caban, Marta Wojsław, Paweł Tyrakowski, sędziom, którzy jako wolontariusze dbali o właściwy przebieg rozgrywek, Zastępcy Prezydenta Miasta Krystianowi Tomali, który udostępnił nam stadion przy ul. Fiołkowej bezpłatnie.


2012_09_24_1Część mieszkańców Starych Łabędach wzięła udział w ciekawej imprezie rekreacyjnej – w sobotę 22 września Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny wspólnie z Radą Osiedlową Łabędy zorganizowały dla dzieci, młodzieży i dorosłych kilkugodzinne zawody i zabawy sportowe. Na placu przy plebanii rozegrano mecze piłki nożnej, siatkówki, ping-ponga, odbył się rodzinny bieg w workach i liczne konkursy dla dzieci.
Organizatorzy stworzyli przyjemną sportowo – piknikową atmosferę. Uczestnikom rozgrywek i kibicom zapewniono wspólną zabawę i sportowe emocje.
Zwycięzcy otrzymali medale, puchary i dyplomy ufundowane przez sponsora imprezy. Nagrody zakupiła Rada Osiedlowa Łabędy i Parafia WNMP. Parafiada – bo tak nazwali tę nową formę spędzania wolnego czasu jej pomysłodawcy – ma być organizowana co roku i stać się tradycyjnym elementem życia lokalnego środowiska.